Get Adobe Flash player

„Czas na deser!” - Podsumowanie projektu „Randka z Czasem”




Randka z Czasem, czyli o tym, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia” – to projekt, który zakiełkował w naszych głowach wraz z początkiem lutego bieżącego roku. Dziś jesteśmy już po czterech występach! Dwa pierwsze zostały podsumowane przed wakacjami, zatem czas na refleksję na temat dwóch kolejnych!

Tuż po wakacjach, 24 września zawitaliśmy do Pyskowickiego MOKiSu.



Tutaj występuje nam się zawsze wspaniale! Dlaczego? Ano, przede wszystkim ze względu na świetne nagłośnienie oraz oświetlenie, które dodało magii każdej piosence (robota niezawodnego Janusza!). Pozytywną myślą przed występem natchnął nas natomiast zaopatrzony w kawkę i herbatkę kulis, oraz „serce na dłoni” pracowników MOKiSu, którzy za każdym razem służą nam pomocą. Ukłony w stronę p. Agaty ślemy także w podzięce za  stworzenie „randkowego” klimatu na publiczności”. – mówi Kasia, lider tego projektu.



Zgodnie przyznajemy w grupie, że z czterech występów, ten, w naszym odczuciu, wyszedł nam najlepiej!

       







Na „Randkę…” w Pyskowicach wybrał się, nowy w naszych szeregach, – Damian, który zgodził się napisać kilka zdań na temat swoich wrażeń:

„Randka z Czasem w wykonaniu Niespasowanych udowodniła, że i samo życie czasem przypomina randkę. Często udaną, z bukietem kwiatów, romantyczną kolacją i pocałunkiem, a nieraz smutną, pełną rozczarowań, bólu i odrzucenia. Spektakl jest opowieścią o życiu takim, jakie jest, nieprzekoloryzowanym, ale autentycznym i szczerym. Chwilami śmieszył i bawił, aby po chwili wzruszyć i wprawić w melancholię. Aż trudno uwierzyć, że główne role w spektaklu odgrywali młodzi, częściowo nastoletni aktorzy. Ich możliwości są jednak imponujące. Pięknie zaśpiewane piosenki, akompaniament instrumentów na żywo i wspaniała gra aktorska – to wszystko mogli zobaczyć goście obecni na „Randce” niezwykle udanej, ale co najważniejsze, z nie byle kim, bo z młodym, ale dojrzałym pokoleniem wrażliwych ludzi…”



Zabrzańska „Randka…” odbyła się natomiast w piątkowy wieczór, 20 października 2017r.





Występ w Zabrzu był nie lada wyzwaniem! Dzięki p. Beacie Piesik, która już wcześniej angażowała poszczególnych niespasowanych w różne przedsięwzięcia artystyczne na terenie Zabrza, „Randka…” trafiła na afisz Imprez Towarzyszących  XVII Festiwalowi Dramaturgii Współczesnej w Teatrze Nowym w Zabrzu!

Brzmi zacnie toteż zacnie było! – mówi Iwona - Tak się złożyło, że nasza kolej na występ przypadała pod koniec Festiwalu, ale dzięki temu niektórym z nas, z nieukrywaną radością, udało się skorzystać z okazji, aby zobaczyć w akcji innych! Czy to profesjonalistów, czy miłośników teatru, właśnie takich jak my!”




Sam występ był dla nas stresujący z kilku względów, po pierwsze – był to debiut „lokalizacyjny”, po drugie - musieliśmy nieco okroić „Randkę..”, co spowodowało kilka śmiesznych sytuacji na kulisie;-P, a po trzecie – deski teatralnej sceny zobowiązują, tak, więc głupio byłoby dać plamę! I mimo, że nie obyło się bez drobnych wpadek, to klimat zaciemnionej sali, akustyka i żywe reakcje publiczności pozwoliły nam spokojnie,
z satysfakcją i sukcesem zakończyć kolejny projekt. Dziękujemy!

W Zabrzu kibicowali nam również NOWI Niespasowani! Ich opinie bardzo nas ucieszyły:



„Widać u Was wielkie zaangażowanie, jak i to, że po prostu potraficie ze sobą współpracować. Miło zaskoczył mnie fakt, że tak szybko umiecie zmienić się na scenie w kompletnie inną postać, która jest wręcz przeciwieństwem postaci granej chwilę wcześniej. Przekazujecie pozytywną energię!” - Paulina J.


 „Moim zdaniem aktorzy spisali się świetnie! Szczególnie podobał mi się śpiew Adasia! Trochę rozpraszało uwagę to, że podczas zapowiedzi aktorzy sami musieli zajmować się sprawami technicznymi, ale chyba nie mieli zbytniego wyboruJ. Koncepcja nieco pomieszana, ale bardzo pozytywna! Ciekawym doświadczeniem było zobaczyć, moich nowych znajomych w akcji. Próbowałem wyobrazić sobie, siebie razem z nimi i myślę, że dałbym radę! Warunkiem jest na pewno dobra znajomość tekstu - Szymon


Podsumowaniem – podsumowania niech zatem będą słowa Iwony, Pauliny P. oraz fragment recenzji nt. naszego projektu autorstwa Katarzyny Boroń, aktorki i instruktorki teatralnej MDK nr 2 w Zabrzu.


„(…) Ich liryczno – muzyczna i kabaretowa opowieść jest odzwierciedleniem tego, co jest udziałem każdego z nas. Dla „Niespasowanych” upływ czasu i typowe problemy z tym związane, to znakomity pretekst do zabawy. Na scenie, jak to w życiu, nie zabrakło także refleksji i wzruszenia. Było miejsce na dowcipne scenki kabaretowe, ale też na klasykę i ubóstwianą przeze mnie poezję śpiewaną. Zaczęło się od cukierków, a skończyło refleksją nad sobą i światem. A wszystko to bez zbędnego patosu i z dużą dawką humoru. Brawa za dystans do samych siebie i swobodę w uwodzeniu publiczności.” – Katarzyna Boroń


To był mój pierwszy projekt w grupie Niespasowani. Realizacja tego przedsięwzięcia była dla mnie niezwykle rozwojowa. Mogłam się wiele nauczyć od innych członków grupy, ale także miło spędzić z nimi czas, robiąc to, co lubię i rozwijając swoją pasję. Byłam zaangażowana w projekt tylko instrumentalnie, ale liczę na to, że w Niespasowanych odnajdę w sobie nowe talenty i będę mogła je rozwijać w gronie sympatycznych ludzi” Paulina P.


 „Praca nad tym projektem była przyjemnością – nowe instrumenty, zetknięcie z PRAWDZIWYM dramatem („Moralność Pani Dulskiej”) i związane z całością wspominki. Myślę, że „Randka” stanowi podsumowanie dotychczasowej działalności, na jakie wszyscy zasłużyliśmy, a przy okazji jest pięknym rozpoczęciem czegoś nowego. - Iwona