Get Adobe Flash player

Poświąteczne podsumowanie

Miesiąc grudzień, ugruntowany w ludzkiej świadomości jako czas świątecznych przygotowań, dla części z nas przedstawiał się zgoła inaczej. Oto bowiem rozpoczął się projekt pt. GRUDNIOWE SZALEŃSTWO. Iwona, liderka świątecznych występów „wyjazdowych” tak opisuje ten okres:

Zamiast radosnego kupowania najpiękniejszej choinki, zajmowaliśmy się lustrowaniem Internetów ;], książek, notatek i wytężaniem umysłów w poszukiwaniu zabaw dla dzieci. Zamiast beztroskiego podśpiewywania kolęd – dopasowywaniem tonacji, rozpisywaniem tekstów i ćwiczeniem drugich głosów. Zamiast tworzenia listy wigilijnych zakupów i przemierzania sklepów w poszukiwaniu najbardziej oczekiwanych prezentów – kompletowaniem strojów Świty Świętego Mikołaja i dopasowywaniem grafików uczniowskich, studenckich, zawodowych oraz domowych. Słowem – zaczęło się Świąteczne Niespasowane Szaleństwo (nie bez powodu pisane wielką literą)   / Iwona (lider)

Już jakiś czas na naszym facebookowym profilu co rusz pojawiały się krótkie migawk z tego gdzie byliśmy i co robiliśmy, ale oto nadszedł czas podsumowania. 

Naszą Mikołajową podróż rozpoczęliśmy od wizyty u Moniki (05.12.). Dwa urocze Elfy, szalony Renifer i uduchowiony Aniołek z gromadą równie zwariowanych i podekscytowanych nadciągającym Świętym dzieci spędziło ze sobą bardzo miły, intensywny i muzyczny czas. Nie obyło się bez rozdawania prezentów, śpiewania kolęd oraz (tak dla odmiany) tańczenia… cza-czy. Mikołaj prezentował się nader sędziwie, a jego pomocnicy wykazywali dużą ochotę do figli.
Już dzień później (06.12.) Śpiewaliśmy na zbrosławickim Jarmarkowie. Chuchając i dmuchając w dłonie, przytupując marznącymi nogami i zastanawiając się:, „Dlaczego właściwie nie ubraliśmy się cieplej!?” zaprezentowaliśmy standardy muzyczne zimowego czasu.
07.12. część z nas uczestniczyła w spotkaniu opłatkowym Polskiego Związku Niewidomych. W przecudnej atmosferze beztroskiego spędzania ze sobą świątecznego czasu śpiewaliśmy kolędy, czytaliśmy wiersze oraz graliśmy na instrumentach.    / Iwona (lider)

Zdjęcia z PZN:

  

Zdjęciowa relacja ze spotkania u Moniki >>

I podobna z Jarmarkowa :) >>


13 grudnia kolędowaliśmy u Kucharza Gastronoma. Co mają do powiedzenia nasze liderki?

Cieszę się że mogłam zająć się wraz z Wiki przygotowaniem repertuaru. Wybierałyśmy raczej pastorałki. Mi osobiście to one kojarzą się ze świętami. Dzięki nim mogłam mocniej poczuć nadchodzące święta.
Przepraszamy za nagłośnienie, które najbardziej sprawiło nam problem w czystym śpiewaniu. Nie było to zorganizowane tak jak myślałyśmy, ale trudno, było - minęło, następnym razem będzie lepiej ;)   / Weronika (liderka)

Miesiąc grudzień był strasznie zakręcony, ktoś mógłby pomyśleć, że ilość występów jest zdumiewająca, ale udało nam się zrealizować wszystko co zaplanowaliśmy. W tym roku miałam ogromną przyjemność być liderem dwóch projektów (kolędowania u Kucharza Gastronoma, oraz kolędowania w Kościele w Zbrosławicach) razem z Weroniką, co wspominam jako bardzo dobre doświadczenie. Nabrałyśmy nowych umiejętności planowania i przewodzenia, a drobne różnice zdań, zawsze były załagodzone. Samo liderowanie nie okazało się takie proste jakby ktoś mógł sobie pomyśleć. Szukanie tekstów, podkładów, rozpisywanie solówek i dobieranie piosenek było wyzwaniem.
Jako jedna z liderów jestem ogromnie szczęśliwa że publiczność nas nie zawiodła. Szczególnie, że już po raz trzeci kolędowaliśmy w Zbrosławickim Kościele obecność była nienaganna, a Wy chętnie z nami śpiewaliście. Dla mnie właśnie Wasza obecność na występach jest najważniejszym elementem całej tej skomplikowanej układanki, składającej się z prób, nerwów, niedomówień, uśmiechów, radości, zdenerwowania itd.., bo nie robimy tego tylko dla siebie, ale dla wszystkich, którzy chcą nas oglądać.   / Wiktoria (liderka)


I jeszcze jedna relacja z kolędowania u Kucharza Gastronoma >>


Dobrze wspomnieć o zespole Toker, który również brał udział w Kiermaszu. Dziękujemy za użyczenie nam sprzętu podczas śpiewania! :*

Zaraz na drugi dzień po kiermaszu rozpoczął się dalszy ciąg maratonu:

Kolejny tydzień to występy przede wszystkim dla młodszej publiczności. Już po raz trzeci odwiedziliśmy dzieci z klas I-III w Szkole Podstawowej nr 3 w Tarnowskich Górach (14.12. i 16.12.). Głośne: „To Mikołaj!”, wyzwalające „Świeć Gwiazdeczko” i śpiewane z nadzieją na spełnienie „Pada śnieg” rozniosły się echem po całej szkole.
Tymczasem Dom Pomocy Społecznej w Tarnowskich Górach przyjął nas atmosferą życzliwości i otwartości (19.12.). To jedne z naszych ostatnich odwiedzin Świątecznych, ale w sposób szczególny rekompensujące trudy wszystkich przygotowań. Śpiewanie kolęd w takim gronie pozwala zatrzymać się na chwilę
i wsłuchać dokładnie w istotę Świąt Bożego Narodzenia. Będziemy tam wracać z największą przyjemnością.
Chwilę przed nakryciem wigilijnego stołu (21.12.) Powróciliśmy jeszcze do SP nr 3, a dokładnie do kasy III. Tu pojawiły się pierwsze symptomy zmęczenia – Renifer zapomniał rogów, a sprzęt muzyczny odmówił posłuszeństwa, ale nic to – pomyśleliśmy – damy radę! I daliśmy!   / Iwona (liderka)


Zdjęcia z DPS-u:

  

Relacja zdjęciowa (tak, jeszcze jedna) ze spotkań w SP3 >>


Wspominając wyjazdowe wydarzenia grudniowe muszę przyznać, że widzę je jak w migawce – tyle ich było… tak szybko się to działo… Ale myślę sobie – było warto! Sporo dzieci, z którymi mieliśmy przyjemność się spotkać znałam już między innymi z występów z ramienia Inwencji, toteż spotkanie miało dla mnie i dla Iwony poniekąd wartość sentymentalną ;-) Przyjemnie było odwiedzić ich tym razem z Niespasowanymi.
Najcieplej wspominam kolędowanie w PZNie i DPSie. Spotkanie z życzliwymi, ale i schorowanymi ludźmi, przy których nasze problemy wydają się po prostu śmieszne, daje wiele do myślenia. Ich wzruszenie podczas wspólnego kolędowania sprawiło, że czułam, iż robimy coś naprawdę ważnego. Dziękujemy!  
/ Kasia

Jestem zachwycona, że miałyśmy też przyjemność uczestniczyć w spotkaniu wigilijnym Polskiego Związku dla Niesłyszących, mogłyśmy kolędować w Domu Pomocy Społecznej, radośnie bawić się i głośno śpiewać z dziećmi Szkoły Podstawowej nr. 3 w Tarnowskich Górach. Wszędzie przyjęto nas bardzo ciepło – z ogromną życzliwością. Każde z tych miejsc pozwoliło nam odczuwać inne emocje i przeżyć ten przedświąteczny czas inaczej niż w tradycyjny sposób.
/ Wiktoria

Standardowe kolędowanie w kościele w Zbrosławicach:

To było coś… pięknego. Na to czekałam z niecierpliwością. Śpiewanie kolęd, przy takiej akustyce. Dziękujemy za tak liczne przybycie, cieszymy się, że chcieliście z nami pokolędować! Tego dnia zaszczyciła nas swoją obecnością Weronika Pluta, była Niespasowana, i razem z nami kolędowała :)
/ Weronika (liderka)


Ostatnia już (!) relacja z kolędowania w kościele >>


I tak kończy się Grudniowe szaleństwo. A my, nucąc beztrosko (wreszcie!) kolędy, udajemy się na zasłużony odpoczynek. Ale nie martwcie się, za pewne usłyszycie jeszcze o Świcie Świętego Mikołaja. Do zobaczenia – za rok! :D