Get Adobe Flash player

Niespasowane ognisko 2014

Naszą niepisaną tradycją stało się coroczne ognisko, na którym spotykamy się czysto towarzysko, zostawiając sprawy Niespasowanych na boku. Jest to wieczór, noc (dla dorosłych również ranek), który przeznaczamy na wspólne grillowanie, przesiadywanie przy ognisku i zaciśnianie relacji poza obowiązkami, jakimi dzielimy się w grupie. Mimo późnej godziny, wykorzystując cierpliwość sąsiadów Artura, puściliśmy dobrą muzykę i po prostu bawiliśmy się. Jedni tańczyli, drudzy się wydurniali... a nie, moment... wszyscy się wydarniali, tańcząc ;)

W tym roku, po raz pierwszy, postanowiliśmy podzielić się z Wami kilkoma zdjęciami, które nadają się do opublikowania. Reszta pozostanie w czarnych zakamarkach dysku komputera, gdzie lądują niechlubne zdjęcia z imprez...


Każda impreza musi się jakoś zacząć... My zaczynami z siekierą. Tak lubimy. Serio.

Zanim pożal się Boże gospodarz rozpalił ogień, by móc zacząć grillować, niektórzy zajadali paluszki. Takie z solą.

Fota grupowa. Ale nie w komplecie. Jak mówią Niemcy, schade...

W pewnym momencie, kiedy grillowanie ropoczęło się na dobre, ktoś powiedział Kasi: "E! Twój hamburger się pali!". To ujęcie przedstawia minę między przyswojeniem tej wiadomości, a niedowierzaniem, że w ogóle mogło się coś takiego stać. Najgorsze jest to, że ktoś zrobił sobie głupi żart. Tej miny Kasi, kiedy prawda wyszła na jaw, jednak nie chcemy Wam pokazać...

Niektórzy mieli to gdzieś, więc zapijali głód sokiem, albo po prostu okrywając się kocem. Julka tutaj chciała zrobić fajny dziubek. Chciała...

Weronika zagryzała suchą bułkę, bo okazało się, że brakło miejsca na ruszcie, by położyć jej kurczaczki. Nie przejęła się tym za bardzo. Ponadto twierdzi, że gdy pożuje się dłużej taką bułkę, poczuć można jej słodkawy smak. No tak, przykre sutuacje pozwalają odkrywać niesamowite fakty.

Artur, jako gospodarz, miał już swój kawał mięcha. Oprócz tego, dziad jeden, ukradł Adasiowi ugrillowany kawałek chleba. Szczycił się tym.

Nicola nic nie jadła. Nie chciała powiedzieć dlaczego. W ogóle, miała najbliżej na ognisko, a przyszła ostatnia. Eeee... ta młodzież!

A to zdjęcie przedstawia przepiękną kupkę drzewa, rozłożoną na trawie. Gdzieś tam, w tle, dostrzec można żywą, żółtą barwę rzepaku. Uważamy, że zdjęcie popsuł trochę ten słup, przebijający się przez prześwietlone niebo. Tak, zdecydowanie tylko ten słup psuje to zdjęcie. Tylko. 

No i cały skład ogniska na jednym (dwóch) zdjęciach :) Jedno normalne, drugie... normalniejsze ;)