Get Adobe Flash player

Niewiarygodne zadanie Nieokiełznanego Oka!


Pewnego dnia zadzwonił telefon. Tajemniczy głos w słuchawce powiedział jasno: 
"Operacja Plakat. Wykonać!" 
Nikt nie chciał wyjść przed szereg, każdy bał się konsekwencji, jakie czekałyby po nieprawidłowym wykonaniu misji. Ostatecznie padło na Nikolę, Kasię i Artura. Wybrało ich tajemnicze Nieokiełznane Oko, które następnie przekazało im kopertę ze wskazówkami. Nie mieli wyboru. Tajna misja rozpoczęła się
15 kwietnia o godzinie 19:15.

W kopercie było napisane wprost:
"W Kamieńcu zacznij, plakat przypnij, wycofaj się, zacierając ślady.
Dla niepoznaki utrzymuj uśmiech. Całą misję!"


W pewnym momencie zrobiło się gorąco. Kasia nie potrafiła odpowiednio przypiąć plakatu na wieszowskiej przykościelnej tablicy. Artur, ogarnięty strachem, złamał nakaz uśmiechu. 
"Co ze mną będzie?" - Zastanawiał się.

Jednak Nieokiełznane Oko nie zdążyło dopatrzyć się tej niesubordynacji. Ostatecznie misja toczyła się dalej...

Dmuchając na ziemne postanowili przypiąć plakat jeszcze jedną zszywką.
"Boże, żeby to starczyło..."

Kiedy mieli już odchodzić, okazało się, że jedna z zszywek po prostu puściła! Kasia jednak zareagowała niczym błyskawica!
"Nieeeeeeeee!" - Krzyczała Nikola i Artur.

Przy kolejnej tablicy było już spokojniej. Tylko, że... 

...z każdą kolejną minutą uśmiechy robiły się coraz mniejsze! Plakaty nie pomagały w wypełnieniu misji! Dlaczego!?

Okazało się, że jeden z nich powiewał na wietrze! Chciał wygadać wszystko Nieokiełznanemu Oku! Został on jednak szybko uciszony jednym strzałem z takera. 

Kolejnym miejscem docelowym były Zbrosławice. Nie wiedzieli jednak, że będą musieli zmierzyć się z...

...niezwykle trudną wskazówką: "Raz, dwa, trzy, wędliny zjadasz ty!"
Jednak po godzinach namysłu ustalili kolejny cel. "Wiedziałam!" - Krzyknęła Kasia.

Misja pochłonęła ich do reszty. Nieokiełznane Oko cieszyło się, że prace potrwały do nocy. Miało z tego dużą satysfakcję.

Ostatnie plakaty pojawiały się tablicach. Misja powoli dobiegała końca.

Dziewczyny za pomocą palców wskazujących uwieńczyły pomyśle wykonanie zadania.
Czy Nieokiełznane Oko było zadowolone?
To pozostaje niespasowaną tajemnicą...